Jak budować pewność siebie i zaufanie

1 lutego 2019 to dzień, który na długo zostanie w mojej pamięci. A to wszystko dzięki Łodzi i Łodzianom. Tak, kiedy przemawiasz publiczność ma ogromne znacznie. Ich reakcje, ich odpowiedzi potrafią bardzo pomóc i dodać skrzydeł, pewności siebie w czasie pracy na scenie (tak, to jest praca). I tak właśnie było w Łodzi. Publiczność przykleiła mi dodatkowe skrzydła, dodała tej pewności od samego początku. I za to bardzo Wam dziękuję jeszcze raz!

Tego pamiętnego dnia podczas konferencji „Mistrzostwo sprzedaży” byłem jednym z kilku prelegentów. Obok mnie, na scenie, pojawiły się naprawdę mocne i znane nazwiska takie jak m.in. Adam Gnych, Jurek Zientkowski, czy Tomek Zieliński. Zwłaszcza ten pierwszy to mój trenerski wzór z młodości. Często patrzyłem na zdjęcia Adama w sieci i myślałem „Ja też tak chcę”. No i mam 🙂 A z Adamem jesteśmy dobrymi kolegami (trochę jak historia Michael’s Phelpsa i młodego Filipińczyka, który po latach pokonuje go na olimpiadzie – jak już porównywać to do najlepszych, prawda? ;)).

Dwa ważne wnioski

Tego dnia mówiłem o pewności siebie. O tym, jak zdrowo budować ją w czasie rozmowy z klientem. Przygotowując się do tego wystąpienia przekopałem internet szukając informacji i definicji pewności siebie oraz listy elementów, które sprawią, że każdy i zawsze będzie odebrany jako pewny siebie. Efektem moich poszukiwań był wniosek, że taka lista nie istnieje. Znalazłem wiele opracowań mówiących np. o tym, że 83% osób stwierdza, że osoby szczupłe są bardziej pewne siebie niż osoby otyłe. Ale to nie 100%. Czyli nie działa zawsze i nie w każdym przypadku.

Te poszukiwania zakończone teoretycznym fiaskiem (nie znalazłem tego, czego szukałem) zaprowadziły mnie do dwóch innych, bardzo ważnych wniosków, którymi podzieliłem się z Łódzką publicznością:

  1. Nie każdy kto wygląda na pewnego siebie, jest pewnym siebie. Nie każdy, kto jest pewny siebie, wygląda w ten sposób (no bo jak wygląda człowiek pewny siebie? Ktoś zna definicję?)
  2. Pewność siebie ma dwa warianty: wewnętrzna i zewnętrzna

Wewnętrzna i zewnętrzna pewność siebie

Zacznę od tego drugiego wniosku. Wewnętrzna pewność siebie to zbiór wszystkiego tego, co myślisz, sądzisz i mówisz na swój temat. To sposób, w jaki celebrujesz swoje sukcesy i czy w ogóle potrafisz je dostrzec w swoim działaniu. To to, w jaki sposób podchodzisz do sytuacji, które kończą się inaczej niż zaplanowałeś (porażka, nowa szansa czy lekcja). To również to, w jaki sposób wchodzisz w relacje z innymi ludźmi, na ile jesteś świadomy tego, co robisz i kontrolujesz to.

Zewnętrzna pewność siebie z kolei to wszystkie atrybuty (jak sama nazwa wskazuje) zewnętrzne – Twój wygląd, strój, fryzura, dłonie, paznokcie. To również sposób w jaki stoisz, jak się poruszasz, jak podajesz dłoń i również to, jak się wysławiasz. Problem z tym rodzajem pewności siebie bardzo mocno wiąże się z punktem 1, o którym pisałem wcześniej. Możesz wyglądać na pewnego siebie i wcale nie być taką osobą (inni będą tak o Tobie myśleć). Lub możesz być naprawdę pewną siebie osobą i w ogóle nie pokazywać tego przez to, jak wyglądasz, chodzisz itp.

W czasie wystąpienia w Łodzi mówiłem bardzo dużo o tych zewnętrznych atrybutach pewności siebie. Wbrew pozorom te są łatwiejsze do wprowadzenia. Mówiłem dużo o tym, jak ściskać dłoń, żeby budować wrażenie pewności siebie, jak się wysławiać (żeby unikać trybu przypuszczającego) i w jaki sposób działać, żeby tworzyć to wrażenie, poczucie, że jesteś osobą pewną siebie. Bo niesamowite jest to, że ta warstwa zewnętrzna to warstwa, w której w zasadzie ktoś (Twój rozmówca) nadaje Ci tę pewność siebie lub nie. W warstwie 1 zdecydowanie więcej zależy od Ciebie.

Zobacz zwiastun i otrzymaj pełne nagranie

Mówiłem o wielu różnych rzeczach. Pokazywałem film z historią Paula Pots’a, uczestnika brytyjskiej edycji słynnego talent show, który podbił serca Brytyjczyków i wygrał. Powstał nawet o nim film. To niezwykła historia, która pokazuje, jak ważne w budowaniu pewności siebie są dobrze poukładane atrybuty z 1 punktu (ta wewnętrzna pewność siebie) i jak wiele zmienia się w punkcie 2, jeśli ten 1 nawala. 

Mówiłem również o tym, jak ważne w kontekście budowania pewności siebie i zaufania są takie rzeczy jak uścisk dłoni i to, w jaki sposób się wypowiadasz. W pewnym momencie postanowiłem nawet się oświadczyć! Okazuje się, że taki element może również posłużyć do omówienia tematu budowania pewności siebie i zaufania 😉 

Zwiastun tego, co działo się w Łodzi jest na górze. Obejrzyj, zapraszam. I daj znać, czy chcesz otrzymać pełne nagranie całej prezentacji.  To godzina mowy o tym, jak budować tę pewność siebie z konkretnymi narzędziami, technikami i działaniami. W materiale znajdziesz rozwiązania, które są do zastosowania od razu po obejrzeniu tego filmu. To bowiem jedna z moich dewiz w pracy: dostarczać takie narzędzia, które da się zastosować jeszcze w trakcie lub zaraz po zakończeniu spotkania/szkolenia. 

Przeczytałeś tekst do końca. To znaczy, że musiał Cię wciągnąć. Cieszę się i dziękuję. A chcąc więcej na temat pewności siebie napisz do mnie na adres napisz@szymonlach.com z informacją „pewność siebie” w temacie. Dam Ci znać co zrobić, żeby uzyskać nagranie 🙂

Pozdrawiam!
Dzięki, że jesteś!

P.S. W opisie na stronie v(b)loga pisałem o tym, że najprzyjemniej jest, gdy dostajesz zewnętrzne dowody, potwierdzenia na to, że wykonałeś kawał dobrej roboty. Ja takie dostałem! Moje wystąpienie zostało ocenione jako 2 najlepsze ze wszystkich podczas tej konferencji! Z całego serca dziękuję za to zaszczytne 2 miejsce i gratuluję temu, który o przysłowiowe „milimetry” okazał się być lepszym! Dziękuję Łodzi i Łodzianom i z pewnością „do zobaczenia!” 🙂

Zobacz więcej

Poznaliśmy się skontaktuj się ze mną!