Padłeś – powstań!

„Padłeś? Powstań!” Chyba jeden z najsłynniejszych sloganów reklamowych. Zaraz obok „pasta kiwi but ożywi”. Kto urodził się w latach 80. wie o czym piszę. Kto urodził się później – polecam zainteresować się sprawą. Jednak nie o sloganach będzie ten tekst. A o upadaniu i powstawaniu. O sile, woli, o poddawaniu się, bagnie, błocie i byciu jak feniks. O tym, czego powinieneś się wstydzić, a z czego być dumnym jak paw! Zainteresowany? Czytaj dalej.

Tysiące. W takich liczbach mogę śmiało określić liczbę osób, z którymi do tej pory spotkałem się pracując jak trener. Tylko dzisiaj poznałem kolejnych 15 osób podczas szkolenia. Teraz jestem w pociągu z Poznania do Warszawy. Wracam do mojej ukochanej. Mimo tego, że jutro znowu wyjeżdżam. Możesz pomyśleć, że zwariowałem i oszalałem. I pewnie będziesz mieć rację. Przynajmniej w Twoim świecie będziesz ją mieć.

Henry Ford zwykł mawiać: ” Jeśli sądzisz, że potrafisz to masz rację. Jeśli sądzisz, że nie potrafisz – również masz rację”. Facet zmarł już dawno temu. Żył w czasach, kiedy mnie nie było nawet jeszcze w planach. Ba! W planach nie było nawet moich Dziadków. A tak mądrze mówił. W swojej pracy spotykam naprawdę różnych ludzi. Jedni cisi i nieśmiali, inni przebojowi, wygadani itp. Ale wielu z nich łączy wspólna cecha. Powinien się wstydzić każdy, kto ją u siebie zauważa – narzekanie i marudzenie. Zwłaszcza, jeśli sprobowali w życiu sięgnąć po coś więcej niż „przeciętność” i za pierwszym razem im nie wyszło. Często słyszę od takich osób, że się nie da, że system, że podatki, klienci, koszty pracy, brak funduszy, banki nie dają kredytów itp. itd. I za każdym, gdy słyszę coś takiego mam ochotę zrobić jedną rzecz – kopnąć takiego delikwenta z całej siły w gołe dupsko! Bo tylko, albo i aż, tyle mu się należy!

Kobieto/Chłopie! Gratuluję, bo chcesz od życia czegoś więcej! Popieram Cię i wspieram Cię w Twoich działaniach z całego serducha! Jeśli potrzebujesz pomocy, porady – napisz, zadzwoń a z przyjemnością pogadam z Tobą. Ale nie pozwolę Ci wdepnąć najpierw w błoto a potem bagno własnego narzekania i marudzenia! Powiem Ci, jak to często wygląda: masz pomysł, jesteś zapalony. Próbujesz, nie udaje się za pierwszym razem. Spróbujesz jeszcze raz. Nie wyjdzie. Usiądziesz, zaczniesz narzekać i marudzić. Musisz z czegoś żyć, więc zaczniesz szukać jakiejkolwiek roboty, która pozwoli Ci się utrzymać. Przez następne lata będziesz codziennie wstawał z myślą: „Ku**a, znowu muszę tam iść. Nienawidzę tego!”. Codziennie będziesz myślał, co by było gdybyś spróbował jeszcze raz. A na końcu, na łożu śmierci, gdy zapytają Cię: „Czego żałujesz w życiu?, odpowiesz: „Że nie spróbowałem jeszcze raz…” Tego chcesz dla siebie!?

Mam 30 lat. Gdy miałem 23 lata założyłem firmę szkoleniową. Wielu mówiło, że to nie ma prawa się udać. Gadali: „z czego Ty będziesz szkolił? Co Ty wiesz? Jakie masz doświadczenie?” itp. Gdybym wtedy ich posłuchał, nie wiem, gdzie dzisiaj bym był. Ale na pewno nie wracałbym do ukochanej od jednego zadowolnego i kolejnego pozyskanego klienta. Prawdodpobnie nie spełniałbym swoich marzeń w postaci wakacji życia, samochodu i innych rzeczy. Nie byłbym tym, kim jestem – synem, który docenia po latach mądrość swoich rodziców, mężczyzną, który przestaje czuć potrzebę udowadniania komukolwiek czegokolwiek, by po prostu być mężczyzną, przedsiębiorcą, który wie jak to jest leżeć niżej niż pozwala podłoga i być na naprawdę wysokich szczytach. A jednak to wszystko wiem. Bo zamiast marudzić i narzekać – walczę każdego dnia. 

W ciągu tych lat trzy razy straciłem wszystko. Dwa razy było bardzo ciężko. Raz myślałem, że już się nie podniosę. Skoro jednak ja napisałem ten tekst, a Ty teraz go czytasz, to znaczy, że udało mi się powstać jak feniksowi z popiołów. I jestem z tego naprawdę dumny. A skoro mi się udało, chłopakowi z małej miejsocowści, którego babcia chciała, żeby został dyrektorem domu kultury, to Tobie też się uda! Ważne jest jedno – tam, gdzie do głowy przyjdzie Ci odpuszczenie, rezygnacja i marudzenie, tam zadaj sobie pytanie: „Jak to będzie na końcu?” i walcz o to, żeby ten koniec to był Twój koniec – dokładnie taki, jakiego chcesz!

Zobacz więcej

Poznaliśmy się
skontaktuj się ze mną!