Gdzie i kiedy „kończy się” dbanie o wizerunek?

Dziś znacznie krócej niż zwykle.

🔥🔥🔥  

Pracuję z firmami. I wiele z nich sądzi, że istnieje odpowiedź na to pytanie. Jedna, konkretna. Tak bardzo mają rację, jak są w błędzie.

Co składa się na wizerunek – strona internetowa, wizytówki, mundurki firmowe, ulotki, katalogi, logo, ładne biuro itp.? Oczywiście. Jak najbardziej.

👉 A co z takimi elementami jak kultura, etyka, zasady, spójność zachowania (wszyscy w firmie mówią jednym i tym samym głosem), profesjonalizm, umiejętności sprzedażowe, logistyka, termin dostawy, tempo rozładunku towaru, treść wysłanych maili, to co reprezentują sobą Twoi ludzie na spotkaniach, to co mówią do klientów przez telefon, to jak okazują między i sobą i na zewnątrz wartości, które promujesz w Twojej firmie, to czy Twoje biuro pasuje do wyznawanych przez Ciebie ideałów i wartości?

👉 Co z Panią sprzątającą, która dba o czystość, estetykę miejsca, zapach, co z muzyką w Twoim biurze/restauracji? \

👉 A ile uwagi przywiązujesz do zdjęć, które wstawiasz na różne portale społecznościowe? Co komentujesz, w jaki sposób, gdzie pokazują się Twoje wpisy?

Wizerunek się nie kończy. Wszystko ma niego wpływ. I wszystko musi być spójne. Spójne? Czyli musi się zgadzać. Dziś, w dobie internetu sprawdzenie człowieka i firmy oznacza kilka sekund. Parę kliknięć, trochę czasu i w zasadzie masz na tacy wszystko, co chcesz wiedzieć. Na spotkaniu elegant, kulturalny itp., a na portalach społecznościowych wiecznie na imprezach, z alkoholem w ręku – zaufasz? Być może stwierdzisz, że to nie Twoja sprawa, co ktoś robi prywatnie. Ok, ale czy zaufasz? Zwłaszcza, jeśli to ile masz wydać to dla Ciebie duża kwota. Zaufasz? Każda niezgodność = wątpliwość = ryzyko zmniejszenia zaufania = (często, choć nie zawsze) wybór kogoś innego.

Pracując z firmami zawsze robię co w mojej mocy, by pokazać, że świetny wizerunek w internecie to za mało – ludzie muszą stanowić jego przedłużenie w czasie rozmowy z klientem. I odwrotnie – świetni pracownicy to również za mało, jeśli w pierwszym kontakcie z Twoją firmą (internetowym) przegrywasz z kretesem z najsłabszą konkurencją, która postawiła piękny serwis, ale nie umie obsłużyć właściwie klienta. Wszystko musi się zgadzać – to co robisz, z tym jak to robisz, z tym jak o tym mówisz, gdzie, jak to wszystko pokazujesz. To się po prostu musi spinać w jedną, logiczną i sensowną całość.

Dbaj nie tylko o ten „wizerunek” z pierwszego akapitu Dbaj o siebie. Całego. Od początku do końca. Zadbaj o swoją spójność. Niech wszystko się zgadza.

Spójność to coś, za co nie da się zapłacić kartą master card. Ale wielu chętnie płaci tą kartą u tych, którzy w ich ocenie są spójni.

Zostaw 👍 pod postem na fb, jeśli spójność firmy, pracowników i spójność człowieka, jako całości jest dla Ciebie ważna

Zobacz więcej

Poznaliśmy się
skontaktuj się ze mną!