Wizerunek w pracy Handlowca

Podcast Marka osobista

Słuchaczu, który prosiłeś o ten odcinek

Cześć, dzień dobry wieczór, witajcie w kolejnym, pięćdziesiątym drugim odcinku podcastu „Dobra sprzedaż”. Jak ja nagrywam ten odcinek, to jest kolejne piękne niedzielne popołudnie. Ciekaw jestem, jaki jest moment, dzień, pora dnia, kiedy wy słuchajcie „Dobrej sprzedaży”, bo jest was już kilku, kilkoro, kilkudziesięciu nawet, set, każda kolejna osoba, która przybywa jako słuchacz tego odcinka niesamowicie cieszy, bo jest kolejnym takim sygnałem, że ten podcast po prostu najnormalniej w świecie wam się podoba. I jakiś czas temu, przyznaję, to już było dawno i przyznaję, że prawie godzinę spędziłem na tym, żeby odszukać tę wiadomość na LinkedIn’ie i jej nie znalazłem, więc drogi słuchaczu, bo pamiętam, że był to mężczyzna, wybacz, przepraszam. Pytałeś o to i prosiłeś o to, żeby nagrać odcinek o wizerunku w pracy handlowca, bo jak pamiętam dokładnie tę wiadomość, pisałeś, że jest to rzecz ważna, jednocześnie wielu handlowców popełnia karygodne błędy, nie dostosowuje tego wizerunku do swojej pracy. I to prawda.

Skąd się wziął temat tego odcinka - moja historia z męską modą i elegancją

Powiem wam tak otwarcie, ja się modą męską interesuję już od bardzo wielu lat, w zasadzie historia z tą modą męską zaczyna się w momencie, kiedy otrzymałem pracę w salonie Vistuli, Wólczanki, to było na etapie, kiedy powstawał w ogóle taki twór jak Vistula Group, słynne przejęcia prezesa Bauera, jeżeli chodzi o Kruka i słynne przejecie zwrotne, no to było już dawno, ja byłem jeszcze wtedy studentem, więc no to takie czasu zamierzchłe, tak je podsumujmy. I wtedy, kiedy pracowałem w tym salonie Vistuli, sprzedawałem męskie garnitury, to pamiętam, że przyjeżdżało do mnie wielu klientów z Polski i kiedy jeden klient przyjechał, i powiedział, wie pan, czemu ja przyjeżdżam do pana, już nie pamiętam, skąd on był, chyba gdzieś z Łodzi, wie pan, czemu ja przyjeżdżam do pana po te garnitury. No nie wiem, dobrze się pan tu czuje. On mówi, proszę pana, nie, bo wszędzie indziej kupuję garnitur, a u pana się ubieram. I to był, powiem wam, potężny komplement, specjalnie zrobiłem taką chwilę pauzy, przerwy, żeby tak to, wiesz, wybrzmiało. Tak ten klient wtedy powiedział, że wszędzie kupuje garnitury, a u mnie się ubiera. I faktycznie, ja w tej Vistuli miałem wielu takich klientów, którzy, wiesz, przyjeżdżali i mieli tak ogromne zaufanie do zestawów, garnitur, koszula czy spodnie, marynarka, koszula, krawat, poszetka, które ja im wtedy tworzyłem, że nawet nie zadawali przy drugim, trzecim już nie zadawali pytań, bo wiedzieli, że będą wyglądali po prostu dobrze. I tak się zaczęła historia z modą męską, ta historia trwa do dzisiaj i tak, przyznaję, znam się na garniturach, na marynarkach, lubię ten temat, znaczy znam się, znam się to może za dużo powiedziane, bo nie jestem jakimś super ekspertem od materiałów, od rodzajów tkanin i tego typu rzeczy, wiem jednocześnie, co do czego pasuje, jak to zestawiać, żeby to faktycznie wyglądało dobrze, elegancko, stylowo było i nieprzesadzone w formie. I dzisiaj kilka takich aspektów, kilka takich elementów, na które warto zwrócić uwagę i taki można powiedzieć podstawowy poradnik każdego mężczyzny czy każdej kobiety, mężczyzny, to będzie głównie poradnik kierowany do mężczyzn, tak, to powiem otwarcie, każdego mężczyzny, który chce mieć to poczucie, że w pracy, w biznesie dobrze wygląda.

wizerunek handlowca wizerunek handlowca

Czy chcesz, czy nie - jak Cię widzą tak (mogą) Cię piszą

Zacznijmy od pierwszej takiej istotne kwestii, mianowicie, kto jest wyznacznikiem tego, jak powinienem ubierać się sprzedawca. W mojej ocenie klient. To znaczy istnieją historie, wiesz, jak sprzedawca w garniturze przyjeżdża do rolnika i nic nie załatwia, bo pierwsze, co robi, jak podjeżdża swoim czystym samochodem, to trafia na błotniste podwórko i butem za pięćset złotych wdeptuje w krowią kupę. Tak, istnieją takie historie. Jednocześnie ja mam dzisiaj takie poczucie, że to są historie, a już w ogóle ta historia, która bardzo mocno stereotypizuje niektóre grupy klientów, na przykład rolników, a trzeba wiedzieć, że współczesny rolnik to już nie jest ten sam rolnik, który był, nie wiem, dziesięć, piętnaście lat temu, bo to jest po prostu bardzo często, a przynajmniej coraz częściej przedsiębiorca, który ma zakład produkcyjny pod chmurką, ewentualnie w szklarni albo, nie wiem, hodowcy bydła to są przedsiębiorcy, którzy wielokrotnie mają wielotysięczne hodowle i zarabiają na tym potężne pieniądze. I oni też, mimo tego że sami rzadko kiedy chodzą w garniturach, to jednak od sprzedawcy oczekują pewnego rodzaju szacunku, uznania, takiego, wiesz, pokazania, że nieważne jest to, że on jest rolnikiem, tylko ważne jest to, że on jest człowiekiem, przedsiębiorcą, dobrze prowadzącym swój biznes, a pamiętaj, że Ty swoim strojem budujesz to tak zwane pierwsze wrażenie i to jest element, którym pierwszy raz i najszybciej oddajesz szacunek drugiemu człowiekowi. I tu nie chodzi o to, żebyś był za każdym razem wypacykowany jak nie wiadomo kto. Jednocześnie nie chodzi też o to, żebyś do klienta jechał w T-shircie czy, nie wiem, czy w sportowej koszuli z dwiema kieszeniami na klatce piersiowej, bo akurat taką miałeś pod ręką.

Zresztą powiem wam taką historię od nas nawet z firmy, jakiś czas temu jeden z moich pracowników wybrał się na spotkanie do klienta i wiedziałem skądinąd, że no pod kątem merytorycznym zaprezentował się bardzo dobrze, gorzej wyszła właśnie kwestia wizerunkowa i klient zwrócił na to uwagę. A jak wiesz, a może się teraz dowiesz, u mnie w firmie jest taka reguła, że kiedy ktoś realizuje swój pierwszy kontrakt, to otrzymuje od firmy w nagrodę koszulę szytą na miarę. I on tę koszulę też miał, no i właśnie zastanawiałem się, i rozmawiałem z nim na ten temat, co się takiego wydarzyło, że kiedy szedł na to spotkanie, to ta koszula została w szafie. No jego odpowiedź była taka, że o tym nie pomyślał. Poprosiłem, mimo tego że to jest bardzo delikatny temat, poprosiłem go o to, żeby następnym razem wziął to pod uwagę, idąc na spotkanie do klienta, bo jednak co by nie mówić, Twoja warstwa merytoryczna i to, jakim jesteś ekspertem, jest bardzo ważna, jednocześnie nawet najlepszy ekspert wyglądający jak niechluj dalej będzie ekspertem niechlujem. I w drugą stronę, nawet najlepiej ubrany człowiek, który nie ma zielonego pojęcia, o czym rozmawia, dalej będzie jedyne dobrze ubranym amatorem. Dlatego bardzo ważne jest to, żeby wypośrodkować te dwie rzeczy i być dobrze ubranym ekspertem w dziedzinie, którą się zajmujesz.

Trzy style w wizerunku handlowca

Przechodząc do konkretów, bo już osiem minut takiego mówienia o ogólnikach, co można robić i na co zwracać uwagę, żeby finalnie budować wizerunek merytorycznego, dobrze ubranego, stylowego, świadomego siebie eksperta. Rozmowę na temat tego, jak ubierać się w biznesie, jak ubierać się na spotkania z klientami, trzeba zacząć od tego, żeby rozluźnić to i powiedzieć głośno o tym, że wyróżniamy trzy style. To znaczy mamy styl formalny, mamy styl nieformalny i mamy styl, która ja najbardziej lubię i do którego będę Cię zachęcał w tym odcinku, czyli tak zwany styl półformalny. Czym jest styl formalny? Styl formalny to najwyższy rodzaj elegancji w biznesie.

O stylu formalnym mówimy wtedy, kiedy zakładasz formalny garnitur. Za taki formalny garnitur uważa się generalnie garnitury gładkie lub garnitury w delikatny prążek czy też delikatną kratę, które są, jeżeli jest wzór prążek lub krata, to są stonowane poprzez gładką koszulę i najczęściej gładki krawat. To jest taki styl formalny.

Mamy styl też nieformalny. Styl nieformalny to są na przykład jeansy i jakaś sportowa koszula. I jest styl półformalny, który moim zdaniem najbardziej nadaje się do biznesu i jest najbardziej adekwatnym stylem do biznesu. To znaczy styl półformalny to jest taki styl, którym łączysz rożne rodzaje spodni z koszulami, marynarkami i krawatami. Spodnie są w jednym kolorze, marynarka jest w innym kolorze, koszula również może być w odpowiednie dobrym innym kolorze.

Styl półformalny najlepszy dla sprzedawcy?

Zatem ten styl półformalny jest w mojej ocenie najbardziej adekwatny do biznesu z kilku powodów. Po pierwsze dlatego, że w ramach stylu półformalnego masz do dyspozycji kilka rodzajów spodni. To znaczy mogą być, jeansy są najmniej odpowiednie, ale powiedzmy, że są również uznawane i mogą być. Drugim rodzajem stopni to są tak zwane spodnie chinosy czy też innego rodzaju spodnie bawełniane, prasowane na kant lub z tradycyjnie zaprasowaną nogawką. I tutaj w ramach tych spodni, zwłaszcza chinosów, do dyspozycji jest bardzo szeroka gama kolorystyczna, która umożliwia tak na dobrą sprawę bawienie się tym stylem.

Ja uważam, że dobry sprzedawca w swojej szafie powinien mieć z trzy, cztery pary różnych chinosów, które będzie mógł łączyć z różnymi marynarkami czy innego rodzaju spodni bawełnianych, które będzie mógł łączyć z różnymi marynarkami. Dodatkowo w ramach stylu półformalnego masz znacznie szerszy zakres dopuszczalnych koszul. O koszulach za chwilę też powiem trochę więcej, na co zwracać uwagę, dobierając te koszule.

Do tego wszystkiego dochodzi również szeroki wybór marynarek, samych marynarek, które w stylu półformalnym mogą być bardzo różne, bardzo różnorodne i w wielu wypadkach będą dobrze wyglądały i będą dobrze pasowały. Styl półformalny daje Ci również pole do popisu, jeżeli chodzi o krawat lub jego brak i poszetkę. To znaczy okazuje się, że nie trzeba mieć krawatu, jeżeli ktoś bardzo go nie lubi, żeby w ramach stylu półformalnego dalej wyglądać dobrze, dalej wyglądać prawidłowo.

Wizerunek handlowca Wizerunek handlowca

Harvey i Mike - dwa konkretne przykłady

Takim przykładem, żeby zobrazować, stylu formalnego jest na przykład Harvey Specter ze słynnego serialu „Suits”, który ja osobiście uwielbiam. To jest przykład tego, jak ubierać się klasycznie, jak ubierać się formalnie. Mike Ross jest przykładem człowieka, który ma stroje o charakterystyce nieco mniej formalnej niż Harvey Specter i widzimy to, chociażby porównując szerokość krawatów obu panów i szerokość klap przy marynarkach, z jakich obaj panowie korzystają. Ale to już są takie detale, można sobie wpisać Harvey Specter czy Mike Ross i zobaczyć, jak obaj panowie wyglądają, żeby mieć taki pierwszy rzut na to, który z nich jest nazwijmy to nieco bardziej formalnym użytkownikiem mody męskiej.

Wizerunek handlowca - jak dobrze dobrać spodnie dla siebie

My się skupimy dzisiaj w tym odcinku na tym stroju półformalnym, trochę już zaczęliśmy rozmawianie i rozważanie na temat spodni, na temat chinosów. Bezpieczne kolory takich spodni, czy to chinos, czy jakichkolwiek innych, to są na pewno granaty, na pewno warto mieć w swojej gamie spodnie szare, ponieważ one umożliwiają również szeroki dobór marynarek, i spodnie beżowe albo oliwkowe, nie ciemny brąz, taki jasny brąz albo taka delikatna zieleń. To są trzy takie pary, które są najbardziej klasyczne i one dają największe pole, jeżeli chodzi o dobór pozostałych elementów.

Kupując takie spodnie, pamiętajcie o tym, że one, ich długość powinna być podobna do spodni garniturowych, to znaczy ich długoś powinna być taka, żeby te spodnie swobodnie opadały na but i nie zaginały się, nie wiadomo, jak bardzo, co ciekawe, przy tego typu spodniach można pozwolić sobie również na to, żeby one były nawet delikatnie krótsze, to znaczy takie do linii kostki i wtedy dobrze dobrana skarpetka tylko i wyłącznie podkreśli styl Twojego stroju w momencie, gdy na przykład będziesz szedł. Ale to już jest taka zabawa nieco bardziej zaawanasowana. Dla osób, które zaczynają z męskim wizerunkiem, to kupując spodnie bawełniane czy właśnie chinosy, zwróćcie uwagę na to, żeby one gładko i ładnie opadały na buta, ewentualnie z jednym zagięciem.

Co jest w ogóle ciekawe, słuchajcie, jeżeli wybieracie się na zakupy spodni, to warto mieć założone albo warto mieć ze sobą buty, które ostatecznie będziesz do tych spodni zakładał, dlatego że cholewka buta może być różnie wyprofilowana i może mieć duży wpływ na to, jak te spodnie potem będą na tę nogawkę opadały. Następna bardzo ważna rzecz w kontekście spodni, słuchajcie, zwróćcie uwagę na to, jak uszyta jest linia nogawki.

To znaczy mamy takie dwa podstawowe kroje typu regularny, krój regularny i krój slim fit. One różnią się tym, że w kroju regularnym, nogawka jest w zasadzie prosta i ma bardzo podobną szerokość na całej swojej długości. W kroju slim fit ta nogawka jest zwężana. Po czym poznać, który krój będzie dobry dla którego typu mężczyzny? Po sylwetce i po budowie. To znaczy jeżeli masz szerokie łydki albo jesteś osobą bardziej taką przy kości, tak to nazwijmy, czy po prostu osobą otyłą, bo i takie się zdarzają, to prawdopodobnie dla Ciebie dużo lepszym krojem będzie krój regularny. Jeżeli, tak jak ja, jesteś osobą szczupłą, to zdecydowanie szukaj spodni o kroju slim fit, dlatego że w przypadku nogawki regularnej będziesz miał taki efekt takiego jakby powiewania nogawki na linii od kolana w dół. To znaczy tam będzie za dużo miejsca w środku i ta nogawka, mówiąc kolokwialnie, po pierwsze będzie latać, kiedy będziesz szedł, a po drugie będzie brzydko wyglądać, bo będzie sprawiać, że Twoja sylwetka będzie nieproporcjonalna.

Pamiętajcie, że garderoba jest tym elementem, który ma oddać charakter Twojej sylwetki. Czasami oczywiście możemy pewne rzeczy przytuszować, jednocześnie szczupły mężczyzna w spodniach z regularną nogawką wygląda, no trochę zabawnie, trochę śmiesznie, trochę jakby był w za dużych spodniach, nawet jeżeli w pasie i w pośladkach leżą one dobrze. Tutaj polecam przymierzyć sobie jedne i drugie spodnie, i zobaczyć, w których sam lepiej się czujesz i w których lepiej wyglądasz. To tyle, jeżeli chodzi o spodnie, dwa kroje, regularny i slim fit zwężany. Trzy podstawowe kolory szary, granatowy i taki delikatny beż lub delikatna oliwka.

Koszula, marynarka, krawat - wprowadzenie do tematu

Co do koszul kilka ważnych elementów związanych z koszulą. Pierwsza sprawa jest taka, że jeżeli pracujesz w biznesie i spotykasz się z dużymi zamożnymi, z dużymi klientami, to najważniejsza rzecz, zainwestuj w życie na miarę. Żeby kupić dobrą koszulę, taką naprawdę dobrą, porządną jakościowo koszulę, taką, wiesz, z wieszaka, musisz wydać około trzysta, trzysta pięćdziesiąt złotych. Żeby uszyć koszulę na miarę, potrzebujesz dołożyć około sto, sto pięćdziesiąt złotych. Czy warto? Moim zdaniem bezapelacyjnie warto, dlatego że koszula jest jednym z tych elementów, zwłaszcza w cieplejsze dni, kiedy na przykład nie nosimy marynarki, po których naprawdę łatwo poznać człowieka, który dba o styl.

Jedną z wad koszul kupowanych regularnie w sklepach jest to, że kiedy ją zakładasz i z przodu leży dobrze, to z tyłu masz tak zwaną gazetę, czyli z tylu wystaje nadmiar materiału, dlatego że najtrudniej jest dopasować koszulę właśnie na plecach, ona może leżeć dobrze w ramionach, ona może leżeć dobrze w rękawach, ona nawet w tali może w miarę dobrze leżeć, jednocześnie często złe wytaliowanie doprowadza do tego, że ta koszula rozchodzi się w pasie, staje się szersza i wtedy, kiedy wkładasz ją do spodni, to z tyłu masz tak zwaną gazetę. Wygląda to po prostu fatalnie. Uszycie koszuli na miarę doprowadza do tego, że ona leży idealnie w każdym obszarze, w tym również w tym newralgicznym obszarze, czyli na plecach. To jest coś, czego spod marynarki nie widać, jednocześnie, tak jak już słyszałeś wcześniej, kiedy ściągniesz marynarkę, jest to element, który bardzo mocno rzuca się w oczy. Dodatkowo koszula szyta na miarę umożliwia Ci jej spersonalizowanie w każdym aspekcie.

I zacznijmy od samej góry, czyli kołnierzyk. Obecnie w Polsce popularne są trzy rodzaje kołnierza, kołnierz kent, kołnierz pół włoski i kołnierz włoski. Szczupli panowie, polecam kołnierz włoski. Nieco więksi panowie, polecam kołnierz pół włoski. Kołnierz kent, czyli taki kołnierz, którego wyłogi są bardzo blisko siebie, to jest kołnierz, który wbrew pozorom jest dość wymagający, jeżeli chodzi o noszenie i trzeba się w nim naprawdę dobrze czuć. Kołnierz włoski czy kołnierz pół włoski, możemy je porównać do tak zwanych kołnierzy, które określamy mianem klasycznych, one w zdecydowanej większości przypadków wyglądają po prostu dobrze.

Następna sprawa, bardzo ważna z kołnierzem, to jest szerokość tego kołnierza. I tutaj warto wiedzieć, że szerokość kołnierza powinna być dopasowana i wyłogów kołnierza powinna być dopasowana do krawatów, które nosisz. Panowie wysocy i szczupli mogą pozwolić sobie na wąskie krawaty o szerokości osiem, osiem i pół centymetra. Jeżeli jesteś osobą nieco większą czy lepiej zbudowaną, powinieneś korzystać z szerszych krawatów, dziewięć czy dziesięć centymetrów. Druga zasada, jeżeli chodzi o krawat i kołnierz i marynarkę, to te trzy elementy powinny ze sobą współgrać. To znaczy szerokość krawata powinna być dopasowana do szerokości, inaczej, tak, szerokość krawata dopasowana do szerokości kołnierza i do szerokości marynarki. Wąski krawat to możliwość zastosowania wąskiego kołnierza w koszuli i wąskich klap w marynarce. Szeroki krawat to konieczność posiadania szerszego kołnierza w koszuli i szerszych klap w marynarce. To wszystko powinno tworzyć ze sobą spójną całość. Tak samo jest, kiedy rezygnujesz z krawatu. Szersze wyłogi kołnierza to szersze wyłogi marynarki. Wąski, krótki kołnierz to możliwość wąskiej marynarki z wąskimi klapami. Osobiście polecam iść w kierunku szerszych krawatów i szerszych klap, dlatego że one mają taki charakter, one eliminują charakter casualowy tego stroju i zapewniają, że Twój strój wygląda naprawdę bardzo elegancko.

Wizerunek handlowca Wizerunek handlowca

Koszula, marynarka, krawat - polecam eksperyment

Idąc do sklepu z modą męską, zrób prosty eksperyment, najpierw załóż marynarkę z wąskimi klapami, a następnie załóż marynarkę z szerszymi klapami, nawet na tyle szerokimi, żeby zahaczały o brustaszę, nachodziły na brustaszę. Brustasza to ta kieszonka, do której umieszczasz, w którą wkładasz poszetkę, czyli chusteczkę, która powinna elegancko i ładnie wystawać. Butonierka natomiast, panowie, to tak żebyście wiedzieli, to jest to drobna dziurka, malutka dziurka na klapie, brustasza to kieszonka, do której wkładamy poszetkę, czyli chusteczkę, która ładnie z niej wystaje. I zrób eksperyment, załóż dwie takie marynarki i zobacz, w której marynarce lepiej się czujesz, a potem zrób kolejny eksperyment, poszukaj dwóch koszul, jedną z krótkim, wąskim kołnierzem, drugą z dłuższym kołnierzem i załóż koszulę z szerokim kołnierzem do wąskiej marynarki, a potem koszulę z wąskim kołnierzem do szerokiej marynarki i zobacz, jak paskudne to będzie wyglądało. Jak założysz koszulę z wąskim kołnierzem do wąskiej marynarki i koszulę z szerszym kołnierzem do szerszej marynarki, zobaczysz, że te dwa elementy bardzo mocno są zależne od siebie, znaczy zależne w tym rozumieniu, że jeżeli są źle zestawione, to wyglądają fatalnie, jeżeli dobrze są zestawione, odpowiednio są zestawione, to jeden element pasuje do drugiego i uzupełnia się z drugim, tworząc naprawdę spójną, symetryczną, piękną całość. Jeśli do tego wszystkiego, do koszuli na przykład z szerszym kołnierzem i do marynarki z szerszymi klapami, przyłożysz sobie chociażby wąski krawat, to od razu zobaczysz, że coś tam nie pasuje. I odwrotnie, kiedy do koszuli z wąskim kołnierzem i marynarki z wąskimi klapami założysz szerszy krawat, taki dziesięciocentymetrowy, to natychmiast również zobaczysz, że węzeł jest za duży, że tam to nie gra tak jak powinno. Kidy do szerszego kołnierza dobierzesz szersze klapy i szerszy krawat, zobaczysz, że to wszystko gra dokładnie tak jak powinno. Jak jesteśmy przy koszuli, idźmy dalej, zejdźmy nieco w dół, czyli kwestia kieszonki.

Koszula - z kieszonką czy bez?

Jak jesteśmy przy koszuli, idźmy dalej, zejdźmy nieco w dół, czyli kwestia kieszonki. W mojej ocenie dobra koszula, i zresztą tak też mówi klasyka mody męskiej, dobra koszula, to taka koszula, która, uwaga, nie posiada kieszeni piersiowej. W zasadzie ta kieszeń piersiowa jest do niczego Ci niepotrzebna, bo reguły mówią o tym, że w kieszeni piersiowej niczego nie powinieneś mieć, ona, jeżeli już, to powinna być pusta. Zatem w sumie po co ją mieć, jeżeli nie warto i nie powinno się niczego w niej trzymać. Najbardziej klasyczne koszule to takie koszule, w których kieszeni piersiowej nie ma.

Koszula - ile guzików może być rozpiętych?

Kiedy jesteśmy już na wysokości między kołnierzem a kieszonką, zastanówmy się nad tym ile guzików w koszuli może być rozpiętych, jeżeli nie masz krawata. Uwaga, górny lub dwa górne guzki to jest max, jaki może być.

Jeżeli chcesz rozpiąć trzeci albo czwarty guzik, to miej świadomość tego, że elegancja i styl zostaną zamienione na postawę hiszpańskiego Armando Alvaro z gołą, odkrytą klatą. Jeżeli wybierasz się na podryw albo na randkę i zależy Ci na tym, żeby zrobić dobre pierwsze wrażenie na płci przeciwnej, a masz czym się pochwalić w zakresie klatki piersiowej, to jasne, to jak masz ochotę, to rozepnij ten trzeci i czwarty guzik. W biznesie dopuszczalny jest jeden, maksymalnie dwa górne guzki koszuli i ta zasada dotyczy zarówno mężczyzn, jak i kobiet.

Koszula - taliowanie i mankiety

Okej, idźmy dalej. Taliowanie koszuli, tu jest podobnie jak ze spodniami. Jeżeli masz szczupłą sylwetkę, koszula powinna być wytaliowana. Jeżeli masz nieco bardziej, jeżeli jesteś tęższym mężczyzną, masz bardziej tęgą sylwetkę, jesteś osobą bardziej przy kości, koszula nie musi być taliowana, może mieć sylwetką regularną. Ostatecznie chodzi o to, żeby uniknąć tego, żeby z boku czy z tyłu wystawały Ci nadmiary materiałów. I po tym właśnie poznasz dobrze dopasowaną koszulę. Założysz ją, włożysz ją w spodnie i powinieneś mieć jak najmniej wystającego materiału z boku lub też z tyłu. Jeżeli tak jest, to znaczy, że koszula jest dobrze dopasowana, dobrze dobrana i będziesz w niej dobrze wyglądał.

Pozostaje nam kwestia mankietów. Bardzo wiele koszul przy guzikach, znaczy jest zapinana na guziki i mankiet zapinany na guziki możecie zobaczyć przy tych mankietach, że takie guziki, które wydaje się, że służą do regulowania szerokości mankietów. To znaczy jest jeden guzik bliżej końca mankietu i drugi dalej końca mankietu. I to jest okej, zdecydowanie tak. Jednocześnie jest jeszcze jeden układ guzików, który świadczy o wyższej klasie elegancji koszuli. To jest układ, w którym guziki nie są obok siebie, prostopadle do linii mankietu, tylko są jeden za drugim równolegle do linii mankietu. Czyli zapinasz można powiedzieć guzik górny i guzik dolny. Kolejna bardzo ważna sprawa, o której wielu mężczyzn zapomina, a powinien o tym pamiętać każdy. Panowie, za mankietem już na tej części rękawa mamy jeszcze jeden guzik, tak na wysokości mniej więcej przedramienia, tej części przedramienia przy nadgarstku, mamy jeszcze jeden mały guzik. Ten guzik zawsze powinien być zapięty. Wyjątkiem, kiedy go odpinamy, jest moment, kiedy chcesz podwinąć koszulę w rękawie, bo jest gorąco.

Koszula z krótkim rękawem - "yyy, co!?"

I tu jesteśmy przy temacie koszul z krótkim rękawem. Jeżeli panowie dzisiaj którykolwiek z was ma koszulę z krótkim rękawem, to bardzo proszę, zróbcie jedną rzecz, jeśli nadają się do noszenia, spakujcie i oddajcie je innym, jeżeli nie nadają się do noszenia, natychmiast je wyrzućcie. Nie ma czegoś takiego jak koszula z krótkim rękawem, ja w ogóle nie wiem, co to jest za wytwór, to jest jakiś, wiesz co, to jest mniej więcej tak jak widzisz faceta, który ma krawat, który kończy się na wysokości pępka albo jeszcze wcześniej, to tak można porównać koszulę z krótkim rękawem. Nie, jeśli chcesz mieć koszulę z krótkim rękawem, odepnij sobie mankiety, podwiń koszulę i masz koszulę z krótkim rękawem, która wygląda elegancko, kulturalnie, klasycznie i jest to zrobione tak jak być powinno.

Wizerunek handlowca Wizerunek handlowca

Marynarka - ważny i praktyczny element stroju

Mamy omówioną kwestię koszuli, mamy omówioną kwestię spodni. Marynarka. Mówiliśmy już o klapach, przejdźmy do drugiej kwestii, czyli do długości marynarki. Sportowe marynarki mają tendencje do tego, że są krótkie, to znaczy kończą się zaraz za linią pasa. Prawidłowo, dobrze dobrana marynarka kończy się za linią pośladków, zakrywa całe pośladki i kończy się na wysokości uda. Wtedy mówimy o tym, że marynarka jest dobrze dobrana. Oczywiście należy zwracać również uwagę, o czym wielu panów nie wie, na wysokość guzika, tutaj przypominam panowie, że jeżeli marynarka ma dwa guziki, zapinamy ją tylko i wyłącznie na górny guzik, jeżeli marynarka ma trzy guziki, możemy zapiąć ją na środkowy z pewnością i na górny. Dolny guzik zawsze zostaje odpięty. Dotyczy to również panowie kardiganów, czyli swetrów zapinanych na guziki, ostatni guzik także zostaje zawsze odpięty.

Wysokość guzika jest o tyle istotna, że doprowadza do tego, że marynarka nam się łamie w klapach lub leży elegancko. Jeżeli guzik jest za wysoko, to będziesz mieli takie poczucie, że marynarka jest ciasna i że dusi was nieco poniżej linii mostka. Jeżeli guzik jest dobrze dobrany, on powinien być mniej więcej nieco ponad pępkiem, na wysokości pępka lub ponad pępkiem i wtedy marynarka powinna się bardzo ładnie układać na linii klatki piersiowej, a jeżeli ma dobrze zrobione wypełnienie, to powinna dodatkowo uwypuklać, uwidaczniać waszą klatkę piersiową, natomiast nie powinna się łamać na tej klatce piersiowej. Nie chodzi o to, żeby garnitur był ciasny, chodzi o to, żeby dobrze podkreślał walory Twojej sylwetki. W marynarkach gotowych z wieszaka, kupowanych w sklepach, no nie ma możliwości regulowania wysokości guzika, jeżeli decydujesz się na to, żeby uszyć sobie marynarkę, no to ten guzik będzie dobrany na odpowiedniej wysokości tak jak powinno to być zrobione, żeby marynarka faktycznie podkreślała walory Twojej sylwetki i Ciebie jako noszącego.

Rękawy marynarki powinny kończyć się przed mankietem koszuli i mankiet koszuli, kiedy masz spuszczone ręce, powinien wystawać spod marynarki około centymetra. Około centymetra powinien wystawać mankiet spod koszuli w momencie, gdy masz spuszczone ręce i stoisz sobie swobodnie. Taki układ jest najlepszym układem i to wygląda najbardziej elegancko, i do takiego rozwiązania powinieneś dążyć. Dotyczy to oczywiście sytuacji, w której masz krawat, jak i nie masz krawatu, no bo długość, jakby krawat nie wpływa na długość mankietów, znaczy to nie działa tak, że koszula się skraca, kiedy masz mankiet, kiedy nie masz krawata albo wydłuża, kiedy go masz. Takich koszul jeszcze nie ma, być może kiedyś będą, kto wie, na ten moment sytuacja wygląda w ten sposób, że zawsze koszula powinna wystawać około centymetra ponad linię mankietu marynarki i wtedy wszystko jest okej.

Jak to wszystko połączyć?

Jeżeli decydujesz się na strój półformalny i masz gładkie brązowe, szare albo takie właśnie delikatnie oliwkowe lub jasnobrązowe spodnie, to możesz spokojnie pobawić się czy to kraciastymi marynarkami i na przykład kratą księcia Walii, czy też wykorzystać strój stribe, czyli wzór pasiasty w marynarkach. Jeżeli decydujesz się na to, żeby wykorzystać wzór kraty lub wzór pasów w marynarce, to pamiętaj o tym, że koszula powinna być już także gładka, a na krawacie powinieneś mieć wzór, który dopełnia całą stylizację. Dla przykładu tutaj też punktem odniesienia może być wyrazistość kraty. To znaczy jeżeli masz bardzo wyraźną kratę, na przykład, nie wiem, jest to ciemnobrązowa krata na niebieskim materiale, to wtedy dobrze, żeby krawat był bardziej zachowawczy, czyli gładki lub w jakiś bardzo delikatny wzór.

Jeżeli natomiast masz sytuację, w której krata jest bardzo delikatna i prawie niewidoczna, to możesz zastosować krawat z wzorem o kolorze na przykład wzmacniającym kolor kraty po to, żeby podkreślić widoczność tej kraty na garniturze. Zatem tutaj ta zabawa kolorami, zabawa dodatkami może być związana zarówno z wielkością wzoru na kracie lub też na marynarce, im większy wzór na marynarce, tym drobniejszy wzór na kracie albo z kolorystyką, im bardziej widoczny wzór na marynarce, tym mniej widoczny wzór na krawacie i odwrotnie, im mniej widoczny wzór na marynarce, tym bardziej widoczny wzór na kracie po to, żeby ten wzór jakby wyciągnąć, lepiej uwidocznić. I to są takie podstawowe zasady, które związane są z tym, jak budować dobrze wyglądający strój.

Wizerunek handlowca Wizerunek handlowca

Ważne detale - paski i poszetki

Wejdźmy nieco w detale, czyli w kwestie paska. I tu panowie bardzo ważna rzecz. Wiem, że wielu z was korzysta z pasków z tak zwaną pełna klamrą, jeszcze nie daj Boże, na której jest napisane jakiś Boss, Armani czy cokolwiek, tak zwana pełna klamra jest do wywalenia. My możemy ją zastosować, nie wiem, no w sumie to nawet nie wiem do czego. Pasek powinien mieć klasyczną, otwartą klamrę. Oczywiście pasek powinien być dopasowany do kolorów buta i do koloru paska od zegarka, to wszystko powinno być mniej więcej w jednej tonacji. W świecie idealnym powinno to również współgrać na przykład z kolorem torby do laptopa. To znaczy jak masz czarny pasek do spodni, to czarne buty, czarny pasek do zegarka i czarną torbę.

Jak masz na przykład tak zwany koniakowy kolor paska, no to koniakowa torba, koniakowe buty. Mówię, że to jest świat idealny, bo ja nie zawsze sam się do tego stosuję, po prostu nie mam tylu toreb do laptopów i tyle. Wracając jeszcze do kwestii dodatków, poszetka.

Poszetka jest bardzo ważnym elementem, w sklepach sieciowych często możecie znaleźć gotowe zestawy, krawat i poszetka o tym samym wzorze. To jest w ogóle jakaś masakra, jakieś totalne faux pas, takie zestawy należy wycofać ze sprzedaży, dlatego że poszetka i krawat to są dwa osobne elementy. Poszetka powinna współgrać z krawatem, a nie ma być drugim krawatem. Dlatego te dwa elementy powinny być zawsze osobne, pasujące do siebie, będące w podobnej nucie kolorystycznej. Zresztą ja sam, jak się ubieram, to dobieram różnie poszetkę, czasami dobieram poszetkę do krawatu, czasami dobieram poszetkę do marynarki, czasami dobieram poszetkę do spodni. Jeżeli mam na przykład marynarkę i krawat w podobnej kolorystyce, mam na przykład taką zieloną marynarkę, jasnozielony krawat, białą koszulę i szare spodnie, no to dobieram pod to poszetkę, która będzie pasowała mi do spodni, żeby stanowiła kompletne połączenie marynarki, krawatu, koszuli i właśnie spodni, tym elementem łączącym w tym momencie staje się ta poszetka.

Wiązanie krawata

Będąc jeszcze przy krawacie, ważne jest to, jak wiązać krawat. Panowie, wielu z was wiąże krawat w tak zwany trójkącik, czyli wzór windsorski. Nie, tego także nie robimy. Prawidłowym wzorem jest tak zwany wzór four in hand albo podwójny four in hand (link do filmiku). Poczytajcie sobie w Internecie, czym jest four, z angielskiego four in hand. Jest to bardzo prosty wzór do zawiązania, każdy mężczyzna jest w stanie zawiązać krawat zgodnie z tym wzorem. Idealną sytuacją jest to, kiedy krawat ma tak zwaną łezkę, tutaj trzeba bardzo dużą uwagę zwrócić na gęstość materiału, to znaczy klasyczne krawaty jedwabne, które kupujecie w większości sklepów, one uniemożliwiają zawiązanie łezki, dlatego że ten jedwab jest bardzo śliski i miękki, i tej łezki po prostu nie da się stworzyć, dlatego polecam dobre jakościowo krawaty, z dobrego jakościowo materiału, faktycznie z jedwabiu, z tym, że wtedy z odpowiednio mięsistym wypełnieniem albo krawaty wełniane, które są na tyle wdzięczne, że utworzenie łezki w nich jest absolutnie bezproblemowe, bo ona się tworzy sama automatycznie. Także to jest sprawa, jeżeli chodzi o wiązanie krawata.

Druga kwestia to długość krawata, oczywiście końcówka krawata powinna sięgać do górnej części klamry od paska, ewentualnie ciut za, ale na pewno nie do dolnej części klamry od paska. Czy stosować spinki do krawatów? Jeżeli komuś z was zależy na tym, żeby krawat leżał na miejscu i był, i nie latał nigdzie podczas chodzenia czy podczas spotkań, to jako alternatywę do spinki polecam taką firmę, która nazywa się MAKTIE, pana Mariusza Makowskiego, on opracował krawaty, które przy krótszej końcówce mają zrobione dziurki, dzięki czemu krawat można przyczepić do koszuli. Zakładasz krawat, wkładasz krótszą końcówkę w szlufkę, następnie przypinasz krawat do koszuli za dziurki i masz pewność, że on przez cały dzień, cały czas będzie leżał idealnie na swoim miejscu.

Dwa zdania o butach

Co do butów tu już nie będziemy wchodzić w szczegóły. Na pewno ja nie polecam butów sportowych do tego typu stylizacji. But powinien być zawsze elegancki, klasyczny, Oxfordy, derby, to już w zależności od tego, jaki krój cholewy bardziej preferujesz i bardziej Ci odpowiada. Kolor albo brązowy, albo czarny, to są takie dwa najbardziej uniwersalne kolory i też bardzo bezpieczne kolory. No i cóż, jeżeli chodzi o modę męską, to wydaje mi się, że temat wyczerpaliśmy.

Wizerunek handlowca - podsumowanie

Mam nadzieję, że więcej już nie ma na co zwracać uwagę, dobierając spodnie, na co zwracać uwagę, dobierając marynarkę, koszulę. A koszule polecam gładkie, chyba że, jak zakładasz wzorzystą koszulę w jakiś pas albo w kratę, to pamiętaj o tym, żeby założyć do tego gładką marynarkę i gładki krawat, wtedy ten strój będzie bezpieczny. Styl półformalny, czyli na przykład szare spodnie, do tego dobrana granatowa marynarka, biała koszula i krawat, który to wszystko uzupełni, plus do tego jakaś wzorzysta fajna poszetka, jest o tyle dobrym i bezpiecznym stylem w biznesie i w sprzedaży, że nawet kiedy zdejmiesz krawat, bo będziesz miał ochotę trochę wyluzować podczas spotkań, to dalej w tak skonstruowanym stroju masz szansę wyglądać elegancko. I kiedy założysz krawat, to masz strój bardziej formalny, kiedy idziesz na spotkanie do członka zarządu, do dyrektora czy do prezesa. Kiedy idziesz do klienta, typu wspomniany przedsiębiorca pod chmurką, czyli rolnik, wystarczy, że zdejmiesz krawat, zostawisz marynarkę, jeżeli pogoda na to pozwala, podwiniesz rękawy i już masz nieformalny strój, w którym również bardzo dobrze wyglądasz, adekwatnie do pracy i jesteś dostosowany do klienta.

Czego nie polecam panowie i czego absolutnie polecam unikać z kolei, to są tanie firmy odzieżowe. Dlatego, że tam niestety cierpi jakość tych wyrobów i takie spodnie czy marynarka bardzo często wyglądają dobrze za pierwszym razem, kiedy zaniesiesz je do pralni czy wrzucić do pralki na pierwsze, drugie pranie, one tracą swoje właściwości i po prostu zaczynają wygląda brzydko albo śmiesznie. Dlatego zamiast kupować trzy tanie marynarki za, nie wiem, pięćset, siedemset złotych, zainwestuj tysiąc sześćset, tysiąc siedemset złotych i kup, uszyj sobie marynarkę na miarę lub kup naprawdę porządną marynarkę. Tak samo zamiast kupować koszule po sto dziewięćdziesiąt dziewięć czy dwieście dziewięćdziesiąt dziewięć złotych, które po dwóch, trzech praniach wyglądają jak psu z gardła wyjęte, zainwestuj dodatkowe dwieście złotych i zamiast kupować dwie koszule, idź do odpowiedniego atelier, do odpowiedniej firmy, uszyj sobie porządną koszulę na miarę. Z czasem i tak te koszule byś kupował, więc zamiast mieć w szafie sześć koszul zwykłych, będziesz miał trzy uszyte na miarę, z gwarancją tego, że w każdej z nich wyglądasz naprawdę dobrze. To samo z marynarką, to samo ze spodniami.

Panowie, zadbajcie o swój wizerunek, bo jesteście sprzedawcami, jesteście profesjonalistami i zależy wam na tym, żeby być profesjonalnym ekspertem, dobrze wyglądającym ekspertem, który wie, czym jest gust, czym jest dobry smak, czym jest elegancja i potrafi zrobić naprawdę dobre pierwsze wrażenie od początku do końca. A jeżeli potrzebujecie pomocy przy i takiego doradztwa przy tym, jak się ubrać, to zapraszam, spotkajmy się, a jeżeli będziesz miał ochotę, to nawet możemy wybrać się na wspólne zakupy i chętnie Ci w tym doradzę. Robię to rzadko, ale czego się nie robi dla słuchaczy podcastu.

Trzymaj się, wszystkiego dobrego, trzymam bardzo mocno kciuki za Twój wizerunek na kolejnych spotkaniach, obyś faktycznie całym sobą prezentował wszystko to, co wiesz i co potrafisz zarówno Ty, jak i Twoja firma, bo pamiętaj, że Twój strój jest również reprezentacją tego, kim jesteś, jakim jesteś człowiekiem i w jakiej firmie pracujesz. Dbaj o to, a ja, jak co tydzień, mocno trzymam kciuki za Twoją sprzedaż. Trzymaj się, wszystkiego dobrego, cześć.

Ten wpis dotyczy tematu:

perswazja i wywieranie wpływu

Perswazja i wywieranie
wpływu w sprzedaży

Również online

Skuteczna perswazja i techniki wywierania wpływu na ludzi to obszary, które od zawsze były , są i pewnie jeszcze długo bę...

Skontakuj się

Zadzwoń, napisz, umówmy się i porozmawiajmy o Twojej sprzedaży lub zapytaj o szkolenie,
o którym myślisz dla swojej firmy.

Po tej rozmowie, wymianie wiadomości sam ocenisz, na ile to, co, otrzymasz będzie przydatne w Twojej firmie i sprzedaży.

napisz@szymonlach.com
+48 510 986 592

Pamiętaj, że mogę być na spotkaniu – na pewno oddzwonię najszybciej jak mogę!